Doradca handlowy 24h: 603 339 988
To urządzenie jest często pomijane przy podstawowych wycenach, a w praktyce stanowi pierwszą, niezwykle skuteczną linię obrony. Przeanalizujmy, dlaczego Twoja instalacja alarmowa powinna go uwzględniać.
Czujnik zbicia szyby to zaawansowane urządzenie akustyczne, które „słucha” specyficznych częstotliwości dźwięku towarzyszących pękaniu i kruszeniu się szkła.
W przeciwieństwie do prostych rozwiązań, nowoczesny czujnik zbicia szyby nie reaguje na byle hałas. Dobrej klasy urządzenia wykorzystują mikroprocesorową analizę sygnału. Działają dwutorowo. Aby wywołać alarm, sensor musi zarejestrować sekwencję dwóch zdarzeń: najpierw dźwięk niskiej częstotliwości (uderzenie w szybę), a ułamek sekundy później dźwięk wysokiej częstotliwości (brzęk tłuczonego szkła). Dzięki temu, gdy upuścisz szklankę w kuchni, system pozostanie niewzruszony, ale gdy ktoś spróbuje wybić okno tarasowe – reakcja będzie natychmiastowa.
Jeśli chcesz lepiej poznać techniczne aspekty różnych detektorów, sprawdź nasz przewodnik opisujący czujniki alarmowe, ich rodzaje i zastosowanie.
Nie, te urządzenia się uzupełniają – czujka zbicia szyby chroni obwód domu, podczas gdy czujka ruchu zabezpiecza jego wnętrze.
Wyobraź sobie sytuację: śpisz na piętrze, a na parterze uzbrajasz alarm w trybie nocnym. Tradycyjne czujki ruchu w takim scenariuszu mogą się nie sprawdzić – często musisz je wyłączyć w pomieszczeniach, w których przebywasz, lub tam, gdzie chodzą zwierzęta. Detektory zbicia szyby czuwają przez całą dobę, niezależnie od tego, czy chodzisz po domu, czy śpisz.
Główna korzyść? Czas. Alarm uruchamia się w momencie uderzenia w taflę szkła. Złodziej wciąż stoi na zewnątrz, a syrena już wyje. To psychologiczny cios, który w większości przypadków sprawia, że napastnik rezygnuje z dalszych prób wejścia, bo wie, że stracił element zaskoczenia. Wiedza o tym, jak uniknąć włamania do domu, opiera się właśnie na zniechęceniu sprawcy na jak najwcześniejszym etapie.
Prawidłowo zamontowany i wyregulowany czujnik jest bardzo odporny na fałszywe wzbudzenia dzięki cyfrowej analizie dźwięku.
Wiele osób obawia się, że głośna muzyka, szczekanie psa czy przejeżdżająca ciężarówka włączą syrenę. To mit, który dotyczył starych, analogowych konstrukcji. Współczesne czujniki cyfrowe precyzyjnie „wycinają” dźwięki tła.
Pamiętaj jednak o kilku zasadach:
●Nie zasłaniaj czujnika grubymi, dźwiękoszczelnymi zasłonami.
●Montuj go w odpowiedniej odległości od okna (zazwyczaj do kilku metrów).
●Jeden czujnik może chronić całe pomieszczenie z wieloma oknami, co czyni go rozwiązaniem ekonomicznym.
To technologia, która daje spokój ducha, a nie powody do irytacji.
Sygnał trafia natychmiast do centrali alarmowej, a następnie do Stacji Monitorowania (o ile korzystasz z takiej usługi), która wdraża procedurę interwencyjną.
Sam hałas syreny to często za mało. Profesjonalny czujnik zbicia szyby pokazuje swoją pełną moc dopiero w połączeniu ze wsparciem agencji ochrony. Gdy sensor „usłyszy” włamanie, nasi operatorzy otrzymują informację jeszcze zanim intruz wejdzie do salonu.
Wiesz, jakie są procedury dotyczące centrum monitorowania alarmów? Operator natychmiast weryfikuje sygnał i w razie konieczności wysyła na miejsce patrol interwencyjny. Ty zyskujesz pewność, że w sytuacji kryzysowej nie jesteś zdany tylko na siebie. To właśnie skuteczny monitoring sygnałów alarmowych sprawia, że technologia realnie przekłada się na Twoje bezpieczeństwo.
Zawsze, gdy posiadasz duże przeszklenia, witryny sklepowe, okna tarasowe lub gdy w domu przebywają duże zwierzęta.
Właściciele czworonogów często mają problem doboru czujek ruchu, które nie będą reagować na dużego psa. Detektor akustyczny zbicia szyby jest całkowicie obojętny na ruch. Twój dog niemiecki może biegać po salonie, a system wciąż będzie chronił okna przed wybiciem.
To także niezbędny element ochrony domów z dużymi przeszkleniami od strony ogrodu – miejsc, które statystycznie najczęściej wybierają włamywacze, licząc na dyskrecję i ciszę. Czujnik zbicia szyby odbiera im ten komfort.
Inwestycja w ten mały element systemu to w rzeczywistości kupowanie czasu i spokoju. Zamiast naprawiać szkody po wizycie złodzieja wewnątrz, zatrzymujesz go tam, gdzie jego miejsce – za oknem.